W ostatnim czasie w Ścinawie miało miejsce nietypowe zatrzymanie, które przyciągnęło uwagę lokalnych mediów. Policjanci z tamtejszego komisariatu zatrzymali kobietę kierującą samochodem osobowym marki Citroen. Podczas kontroli, funkcjonariusze wyczuli wyraźny zapach marihuany unoszący się z wnętrza pojazdu. To był tylko początek dalszych odkryć.
Nieoczekiwane odkrycie podczas rutynowej kontroli
Podczas dokładnego przeszukania samochodu, funkcjonariusze natknęli się na dwa opakowania z podejrzanym suszem roślinnym. Co ciekawe, paczki te były ukryte w niepozornych miejscach – w poszewce na poduszkę oraz w transporterze dla zwierząt. To odkrycie skłoniło policjantów do zatrzymania 30-letniej kierującej, która trafiła do policyjnej celi, a znaleziona substancja została przekazana do analizy.
Analiza i konsekwencje prawne
Zabezpieczony materiał poddano szczegółowym badaniom przez technika kryminalistyki. Wyniki potwierdziły, że jest to marihuana, a ilość odpowiadała około 500 porcjom handlowym. Na podstawie tego dowodu, kobieta została postawiona przed prokuratorem.
Prokuratorskie zarzuty
W prokuraturze, na podstawie zebranego materiału dowodowego, kobiecie przedstawiono zarzut wprowadzania do obrotu znacznej ilości środków odurzających. Zgodnie z obowiązującym prawem, grozi jej kara pozbawienia wolności od 2 do 12 lat. To poważne oskarżenie może znacząco wpłynąć na jej przyszłość i przynieść surowe konsekwencje prawne.
Sprawa ta podkreśla, jak istotne są rutynowe kontrole drogowe, które mogą ujawnić nieoczekiwane i poważne przestępstwa. Wspomniane wydarzenie przypomina również o konsekwencjach wynikających z posiadania i obrotu nielegalnymi substancjami.
Źródło: Policja Dolnośląska
