Silna mobilizacja służb mundurowych zapobiegła poważnym konsekwencjom po zuchwałym napadzie, do którego doszło wieczorem pod koniec stycznia na terenie gminy Ścinawa. Dzięki błyskawicznej interwencji policji odzyskano skradzione auto i zatrzymano podejrzanych. Sprawa jest szeroko komentowana w lokalnej społeczności ze względu na przebieg zdarzenia oraz zagrożenie, jakie stwarzała obecność niebezpiecznych narzędzi.
Przebieg incydentu na trasie Ścinawa
Około godziny 22:00 patrol policji został zaalarmowany przez poruszonego mieszkańca, który nagle zatrzymał funkcjonariuszy na jednej z lokalnych dróg. Mężczyzna poinformował, że jego znajomy stał się właśnie ofiarą napadu. Jak wynika z relacji świadków, jadąc dwoma samochodami, zostali oni zablokowani przez pojazd marki Audi. Z auta wysiadło trzech mężczyzn, z których jeden groził nożem kierowcy drugiego samochodu. Sprawca zmusił pokrzywdzonego do opuszczenia pojazdu, po czym odjechał jego autem.
Natychmiastowa akcja policji
Po zgłoszeniu incydentu dyżurny niezwłocznie uruchomił procedurę poszukiwań. Policjanci z Lubina i Ścinawy otrzymali dokładny opis napastników i pojazdów. Niedługo później, w pobliżu miejsca zdarzenia udało się odnaleźć skradzione auto. Funkcjonariusze natrafili także na grupę mężczyzn odpowiadających rysopisowi przekazanemu przez naocznych świadków.
Zabezpieczenie dowodów i zatrzymanie sprawców
W toku czynności służbowych dokonano przeszukania drugiego pojazdu należącego do podejrzanych. Policjanci ujawnili tam nie tylko nóż, którym grożono poszkodowanemu, ale również kij bejsbolowy oraz pojemniki z gazem pieprzowym. Trzech mężczyzn w wieku 33, 40 oraz 41 lat zostało zatrzymanych i przewiezionych do aresztu. Wartość odzyskanego Audi oszacowano na 35 tysięcy złotych. Samochód powrócił do prawowitego właściciela.
Dalsze czynności i konsekwencje prawne
Zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie zarzutów kradzieży rozbójniczej. Decyzją sądu 33-letni mieszkaniec gminy Ścinawa został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Śledczy nie wykluczają kolejnych zarzutów wobec pozostałych zatrzymanych, a postępowanie jest nadal w toku. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za taki czyn grozi kara do 15 lat więzienia. Wydarzenie to podkreśla znaczenie natychmiastowej reakcji służb oraz czujności mieszkańców w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa publicznego.
Źródło: Policja Dolnośląska
