We Wrocławiu rozgrywa się emocjonująca sprawa dotycząca nielegalnego wyburzenia zabytkowej willi przy Alei Kasprowicza 23. Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu skierowała akt oskarżenia przeciwko Januszowi J., któremu grozi od roku do dziesięciu lat więzienia, jeśli zostanie uznany winnym.
Zabytkowa wartość willi
Budynek, będący przedmiotem tej sprawy, powstał 120 lat temu i był istotnym elementem historycznego układu urbanistycznego Karłowic. Chociaż willa była własnością prywatną, figurowała w gminnej ewidencji zabytków, co oznaczało, że każda zmiana jej struktury wymagała odpowiednich zezwoleń. Brak tychże stał się kluczowym problemem.
Przebieg postępowania sądowego
Janusz J. usłyszał zarzuty pod koniec 2023 roku. W marcu następnego roku, bez stosownych zezwoleń, doszło do rozbiórki willi. Akt oskarżenia, przedstawiony przez Prokuraturę Rejonową dla Wrocławia – Psie Pole, dokładnie opisuje działania oskarżonego, które doprowadziły do wyburzenia budynku o znaczeniu historycznym i materialnym.
Obrona oskarżonego
Podczas przesłuchań Janusz J. nie przyznał się do winy, twierdząc, że jego działania miały na celu usunięcie zagrożenia dla przechodniów wynikającego z pogarszającego się stanu technicznego budynku. Obrona argumentuje, że jego decyzje były motywowane potrzebą szybkiej reakcji, a nie umyślnym naruszeniem prawa. Jednak fakt braku zezwoleń i niemal całkowite zniszczenie obiektu w momencie interwencji policji, znacznie komplikuje linię obrony.
Wpływ na społeczność i potencjalne kary
Rozbiórka wywołała duże poruszenie wśród lokalnej społeczności, szczególnie wśród osób, które postrzegały willę jako ważny element dziedzictwa kulturowego. Januszowi J., oprócz kary pozbawienia wolności, mogą grozić również poważne konsekwencje finansowe. Straty szacowane są na ponad 1,5 miliona złotych. Sprawa ta jasno pokazuje, jak kluczowe jest przestrzeganie przepisów dotyczących ochrony zabytków oraz jakie mogą być konsekwencje ich ignorowania.
Źródło: wroclaw.pl
