Oleśnica, miasto znane z historycznych kościołów, stało się miejscem niecodziennego zdarzenia, które zaskoczyło mieszkańców. W jednym z miejsc kultu pojawił się mężczyzna, który nie przyszedł tam, by oddać się modlitwie. Zamiast tego cel jego wizyty był zupełnie inny. Zauważywszy niepilnowaną gitarę w futerale, postanowił ją wziąć, korzystając z chwili nieuwagi innych.
Zmiana strategii na gorąco
Mężczyzna szybko przekonał się, że przemieszczanie się z gitarą po mieście nie jest tak proste, jak się spodziewał. Z tego powodu powrócił do kościoła, gdzie wcześniej dostrzegł rower. Nowy plan zakładał wykorzystanie jednośladu, aby szybciej i mniej rzucając się w oczy oddalić się z miasta. Wyposażony w gitarę i rower, ruszył do pobliskiej wioski, oddalonej o około 30 kilometrów, z zamiarem sprzedania instrumentu w lombardzie. Jego wysiłki nie przyniosły oczekiwanych skutków, ponieważ nie udało mu się sprzedać gitary.
Przebieg działań śledczych
Policja lokalna, poinformowana o kradzieży, szybko przystąpiła do działania. Analiza nagrań z monitoringu pozwoliła na szybkie zidentyfikowanie sprawcy. Dzięki sprawnym działaniom śledczych, porzucony rower został wkrótce odnaleziony na jednym z osiedli. Dalsze poszukiwania szybko doprowadziły do zatrzymania podejrzanego.
Ujęcie podejrzanego i jego następstwa
26-letni mężczyzna, rozpoznawany przez lokalną społeczność, został aresztowany. Podczas przesłuchania przyznał się do kradzieży, a wartość skradzionego mienia oszacowano na około 3500 złotych. Mimo odzyskania roweru, gitara nadal jest w posiadaniu złodzieja. Policja kontynuuje starania, aby ją odzyskać.
Proces sądowy i jego możliwe skutki
Mężczyzna, który dopuścił się przestępstwa, stanie przed wymiarem sprawiedliwości. Z uwagi na wartość skradzionych przedmiotów grozi mu kara pozbawienia wolności do 5 lat. Ostateczne orzeczenie sądu będzie zależne od uwzględnienia wszystkich okoliczności tego incydentu.
Źródło: Bieżące informacje Policja Dolnośląska
