Utrudnienia na drogach Dolnego Śląska to temat, który dotyka wielu kierowców każdego dnia. W szczególności piątkowy poranek na autostradzie A4 między Wrocławiem a Legnicą przyniósł duże wyzwania. Płynność ruchu została znacząco zakłócona, co doprowadziło do tworzenia się długich zatorów.
Ruch na A4: Co się wydarzyło?
Wczesne godziny piątkowego poranka przyniosły problemy na autostradzie A4. Drogowcy zajęli się wymianą barier energochłonnych na 141. kilometrze tej trasy. Mimo że prace zakończyły się przed południem, kierowcy musieli mierzyć się z utrudnieniami przez resztę dnia. Na odcinku między węzłami Bielany Wrocławskie a Wądroże Wielkie oraz w kierunku Legnicy, pojawiły się korki, które miejscami osiągały nawet 10 kilometrów długości.
Nagła obecność pumy w Mysłakowicach
Mieszkańcy gminy Mysłakowice zostali ostrzeżeni przed nieoczekiwanym zagrożeniem ze strony dzikiej pumy. Informacja ta szybko rozprzestrzeniła się dzięki mediom społecznościowym, a policja rozpoczęła poszukiwania zwierzęcia, które może stanowić zagrożenie dla lokalnej społeczności.
Groźne incydenty na drogach Dolnego Śląska
Dolny Śląsk w ostatnich dniach stał się miejscem kilku niebezpiecznych wypadków drogowych. Na krajowej „ósemce” doszło do incydentu z udziałem ciężarówki, która wpadła do rowu, co spowodowało zamknięcie pasa ruchu na kilka godzin. Innym tragicznym zdarzeniem było potrącenie pieszego przez busa na autostradzie A4, co jeszcze bardziej skomplikowało sytuację na tej trasie.
Podsumowując, piątek na drogach Dolnego Śląska był pełen wyzwań zarówno dla kierowców, jak i służb ratunkowych. Warto śledzić komunikaty i być przygotowanym na nieprzewidziane utrudnienia.