Nowa odsłona kamienicy przy Cybulskiego 10. Zabytkowy budynek znów zachwyca
Mieszkańcy i goście wrocławskiego Nadodrza mają powody do dumy – zakończyły się prace nad odrestaurowaniem fasady kamienicy przy ul. Cybulskiego 10. Obiekt ten, należący do najciekawszych przykładów lokalnej secesji, stanowi nie tylko ozdobę dzielnicy, ale także siedzibę słynnej lodziarni, znanej pokoleniom wrocławian.
Secesyjna fasada: oryginalne detale znowu widoczne
Przeprowadzony remont pozwolił wydobyć z elewacji unikalne cechy architektoniczne, które przez lata niszczały pod warstwami brudu i zniszczeń. Odnowione zostały bogato zdobione ornamenty i charakterystyczne ościeża okienne. Nowa kolorystyka – połączenie jasnoszarego tła z grafitowymi zdobieniami i musztardowymi akcentami – sprawia, że budynek przyciąga spojrzenia przechodniów i podkreśla historyczny charakter okolicy.
Jak sfinansowano inwestycję?
Rewitalizacja nie byłaby możliwa bez współpracy kilku podmiotów. Zarząd Zasobu Komunalnego we Wrocławiu dofinansował przedsięwzięcie kwotą 280 tys. złotych, co pokryło 30% wszystkich wydatków. Pozostała część sumy pochodziła ze środków wspólnoty mieszkaniowej oraz prywatnych inwestorów. Nadzór nad realizacją projektu powierzono Prywatnemu Zarządowi Mieszkaniami, który zarządza budynkiem wpisanym do gminnej ewidencji zabytków.
Lodziarnia z tradycją: od 1956 roku
Kamienica przy Cybulskiego 10 od dekad kojarzona jest z lokalem oferującym lody rzemieślnicze. Dziś pod szyldem „Lody Normalne” można tu spróbować klasycznych smaków, świeżo parzonej kawy czy tradycyjnych rurek z kremem, które mają swoich wiernych amatorów w całym Wrocławiu. Właściciel zapewnia, że lodziarnia będzie czynna przynajmniej do końca września, a w razie sprzyjającej pogody sezon może się jeszcze wydłużyć.
Miejsce z historią kulinarną i miejską
Choć współczesna lodziarnia działa tu od połowy XX wieku, tradycje cukiernicze tego adresu sięgają jeszcze dalej. Stare fotografie z 1915 roku przedstawiają szyld piekarni i cukierni („Backerei und Conditorei”), co potwierdza, że lokal już ponad sto lat temu pełnił funkcję miejsca spotkań mieszkańców. W środku wciąż zachowała się zabytkowa maszyna do produkcji lodów, będąca reliktem dawnych czasów i dowodem na ciągłość tradycji.
Dlaczego warto tu zajrzeć?
Dzięki renowacji kamienica stała się nie tylko przykładem troski o lokalne dziedzictwo architektoniczne, ale i punktem na mapie miasta, który łączy w sobie historię, rzemiosło i gościnność Nadodrza. Odświeżone mury i smak lodów to nie tylko powód do dumy dla mieszkańców, ale też impuls, by odkrywać bogactwo swojej dzielnicy na nowo.
Źródło: wroclaw.pl
